czwartek, 9 listopada 2017

Coś dla psiarzy / Something for the dog-lovers

No i znowu okazuję się, że wszystko ma w tym życiu jakiś sens :-) wróciłam myślami do doświadczeń z pewnego laboratorium, gdzie pracowałam na podobnych masach. Dzięki wielkie dla Alicji Wierzbickiej z którą konsultowałam prace w tym temacie. A więc są i one - formy silikonowe! Ostatni czas eksperymentuję z formami - te poniżej to masy szybko wiążące dwuskładnikowe! Wiązanie - około 1 minuty. Wytrzymałość - znośna, niestety nieidealna. Nadaje się do drobnych elementów, raczej płaskich. Grube formy są twarde i mało elastyczne, cienkie łatwo się rozrywają, jednak ja wybrałam tą właśnie opcje, z uwagi na plastyczność i małe zużycie materiału. Nawet jak się rozpadnie, za chwilę mogę mieć już nową formę:-) Poniżej kilka wzorów na psie ciasteczka, pozostaje wyciskać, wyciskać, wyciskać...

And again, I find that everything has a meaning in this life :-) 
I used the experience of working in the laboratory a few years back. And a lot of thanks to Alicja Wierzbicka who consulted with me on this subject. 
So - silicone molds! Last time I experimented with forms - these is a the fast binding bicomponent mass! 
Binding time - about 1 minute. Durability - bearable, unfortunately not worth it. Suitable for small items, rather flat. Thick molds are hard and not flexible, thin easily break, but I chose this option, due to its plasticity and low material consumption.  Even if it breaks down, I have a new form in a matter of minutes :-) Below are some patterns on dog cookies, just squeeze, squeeze, squeeze ...






czwartek, 5 października 2017

Zabawki / Toys

...wracam do mojego ukochanego tematu zabawek...tylko tym razem będzie skala mikro - mała zajawka!

... back to my beloved toy theme ... only this time it will be micro scale - little teaser!

poniedziałek, 2 października 2017

Owoce i warzywa

Dziś kilka detali owocowo - warzywnych.
Formuję kształt z modeliny, a następnie nanoszę starte suche pastele (cieniuję). Wypaloną modelinę czasami podmalowuję farbami akrylowymi. Liście, wycinam z cienkiej barwionej bibułki. Gotowe miniaturki zazwyczaj lakieruję (lakier matowy, półmat). Byle do wiosny!

Today, some fruit - vegetable details.
I form the shape out of clay, then follow it by application of grated dry pastels (shades). After baking the clay, I sometimes add acrylic paints. The leaves, are cut out of thin colored tissue paper. I usually applay varnish (matte or semi-gloss) to finished miniatures.








Pomidory

Śniadanie dla wielbicieli pomidorów :-)
Breakfast for tomato lovers :-)


 



sobota, 24 września 2016

Buraki i selery

Pracuję nad nowym projektem ;-) W roli główniej - owoce i warzywa.
Obecnie się zmagam z warzywami z zielskiem (takimi "z ziemi")...dziś buraki i selery...wykończyły mnie te liście ;-)...dobrego twórczego weekendu Wszystkim!

sobota, 20 sierpnia 2016

Pomidory i papryka

...wakacje powoli się kończą, trzeba się więc SOLIDNIE zrelaksować przed powrotem do pracy...więc pomidory i papryka na uspokojenie ;-)






piątek, 12 sierpnia 2016

Wakacyjne migawki...


Był taki czas, kiedy irytowałam się, że w Polsce tak ciężko ze zdobyciem materiałów do tworzenia miniatur. Nieustannie szukałam najcieńszych tkanin, cieniutkich drucików, małych gwoździ, zawiasów, nie wspominając o wszelakich potrzebnych półproduktach jak choćby ceramiczne naczynia...
Dziś widzę, że to było dobre :-)
Kiedy niewiele jest – trzeba sobie radzić,) szukać rozwiązać i zasadniczo robić wszystko samemu, a to pozwoliło mi pokonać wiele własnych ograniczeń. Przykładem na dziś będzie miniaturowe szycie. Nigdy nie szyłam, przerażały mnie tajemniczo wyglądające wykroje. Jednak przyszedł moment konfrontacji. Do projektu bajkowego potrzebowałam małych ubranek i różnych elementów tekstylnych dla naszej misiowej rodziny. Nie było ucieczki...no i się mierzę ;-)
Ostatnio stwierdziłam, że o zdobyciu u nas tkanin z małymi wzorkami nie ma mowy. Postanowiłam więc wziąć sprawy w swoje ręce i sama malować wzory na tkaninach.
Poniżej kilka migawek wakacyjnych twórczych zmagań ;-)

 
There was a time, when I was irritated that it is so hard to find any materials for my miniatures in Poland. I was constantly looking for the thinnest fabrics, thin wires, small nails, hinges, not to mention all sorts of necessary intermediates such as ceramic dishes …

Today I see that it was good :-)

When there is little - you have to learn to improvise  and basically do everything yourself. Such mindset and skillset allowed me to overcome many obstacles. 
Our example for today is a miniature sewing. I never sewed (as in 1:1 scale ;), it frightened me with mysteriously looking pieces you saw together to make for example a hat. But the moment for the confrontation came. For our fairytale project, we need small clothing and various textile accesories for our family of bears. There was no escape ... and I simply took the chalenge ;-)
I coulsn't find any fabrics wits small printed decorations, so I decided to take matters into her own hands and painted my own designs on fabric.

Here are a few snapshots of my holiday creative struggle.